Sny prorocze czyli brama do przyszłości

Przeczucia, proroctwa i prekognicje stanowią grupę wyjątkowych doświadczeń, które opierają się na przewidywaniu przyszłych wydarzeń. Sny, wizje i myśli, które mamy zaraz po przebudzeniu, dają nam wgląd w to, co dopiero nadejdzie i czego nie da się w racjonalny sposób wywnioskować, jeśli oprzemy się wyłącznie na dostępnych faktach i tradycyjnych narzędziach zdobywania wiedzy. Owe proroctwa, przeczucia i przebłyski zdarzeń przebijają się do naszej świadomości najczęściej za pośrednictwem snów. Co istotne – nie są one bardziej paranormalne niż same sny. Wystarczy, że otworzymy się na płynącą z nich mądrość, a zyskamy dostęp do wiedzy, o której… nawet „się filozofom nie śniło”.

Od jak dawna zaglądamy w przyszłość?

Wiara w sny, które stanowią rodzaj ostrzeżenia bądź przepowiedni, była bardzo powszechna już od starożytności. To, że Żydzi przypisywali ogromną wagę zarówno snom, jak i ich interpretatorom, widać chociażby w Talmudzie – świętej księdze praktycznej mądrości. Także protestanckie tłumaczenie Pisma Świętego, tak zwana Biblia Króla Jakuba, zawiera przynajmniej 15 odniesień do snów i przepowiedni. Ta sama idea zyskuje poparcie w starożytnych tekstach niereligijnych (przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie) oraz w książkach takich jak „Oneirocritike” Artemidomurusa. Tytuł owej rozprawy naukowej, która powstała około 140 r. n. e., oznacza mniej więcej tyle, co „Interpretacja snów”.

Możemy założyć, że tak powszechne zainteresowanie tematyką proroczych marzeń to czysty przypadek; możemy także uznać starożytne intuicje za zwykłe zabobony. Prawda jest jednak inna. Istnieją liczne zarejestrowane przypadki wybitnych umysłów doświadczających proroczych snów i wizji, które w mniejszym lub większym stopniu wpłynęły na historię naszego świata. W niektórych sytuacjach – jak miało to miejsce w przypadku Abrahama Lincolna – sen został zignorowany, co pociągnęło za sobą przerażające konsekwencje. Inni wykazali się większą ostrożnością i zapobiegliwością, a zwrócenie uwagi na nocny przekaz pozwoliło im wpłynąć na bieg zdarzeń.

Ignoruj sny na własne ryzyko! 5 historii, które zmienią twoje podejście do snów proroczych

Zanim zajmiemy się zagadnieniem interpretacji snów proroczych i zastanowimy się, czy profetyczne zdolności drzemią w każdym człowieku, przyjrzyjmy się kilku słynnym marzeniom sennym, jakie przepowiedziały przyszłość w XIX i XX wieku.

1. Mniej więcej dwa tygodnie przed tragiczną śmiercią Abrahama Lincolna (który został postrzelony 15 kwietnia 1865 roku przez Johna Wilkesa Bootha), prezydentowi USA przyśnił się jego własny pogrzeb. Lincoln zobaczył, jak wchodzi do wschodniego pokoju w Białym Domu, gdzie na podwyższeniu umieszczono trumnę. Żołnierze strzegli ciała, a wokół tłoczyli się żałobnicy. Kiedy Lincoln zapytał, kto jest opłakiwanym nieboszczykiem, żołnierz odpowiedział mu, że prezydent, i że głowa państwa została zamordowana przez zabójcę. Po faktycznym zamachu trumnę rzeczywiście umieszczono w wyśnionym pokoju. Tak jak przewidział sam Lincoln, strzegli jej żołnierze.

2. Kolejnym dowodem na istnienie snów proroczych, które miałyby moc zmieniania świata, gdyby tylko brano je na poważnie, jest wizja węgierskiego biskupa, Josepha Lanyi. 28 czerwca 1914 roku biskup wyśnił każdy najmniejszy detal zabójstwa arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żony. Jak wiadomo, zamach ten zadecydował o wybuchu I Wojny Światowej, więc trudno przecenić historyczne znaczenie owej przepowiedni. Lanyi zobaczył we śnie list od swojego wychowanka, w którym książę Franciszek ostrzegał go o bliskiej tragedii. Do krótkiej notki z prośbą o modlitwę załączona była ruchoma pocztówka, dzięki której biskup zobaczył scenę, która miała rozegrać się w Sarajewie za kilka godzin. Lanyi obudził się zlany potem, od razu udokumentował swój proroczy sen i podzielił się swoją wizją z bezstronnymi świadkami, dzięki czemu później dowiedziono szczerości jego słów.

3. W 1959 roku Rita Dwyer wykonywała badania chemiczne w kosmicznym laboratorium. Nagle doszło do eksplozji eksperymentalnego paliwa rakietowego. Ritę od razu otoczyły płomienie. Badaczka z pewnością pożegnałaby się z życiem, gdyby nie fakt, że jej współpracownik doskonale wiedział, co powinien zrobić, żeby ocalić jej życie. Nietrudno zgadnąć, że został on przygotowany na tę ewentualność dzięki powracającym snom proroczym. Kiedy pożar wybuchł naprawdę, Edward po prostu odegrał powtórnie scenę, którą przerobił już wielokrotnie w swoim umyśle. Heroicznie wpadł do płonącego laboratorium, złapał przyjaciółkę za jedyną niepłonącą część ciała – jej stopę – i przeciągnął ją do bezpiecznego miejsca. Rita przeżyła tylko dlatego, że proroczy sen został zapamiętany i potraktowany z należytą powagą, co pozwoliło na działanie w oparciu o uzyskane wcześniej informacje. Gdyby mężczyzna zignorował przepowiednię – tak jak robi to wielu z nas – jego współpracowniczkę pochłonęłyby płomienie.

4. W książce „Our Dreaming Mind” Robert Van de Castle opisał rozdzierającą serce historię, która wydarzyła się w 1966 roku w walijskiej miejscowości Aberfan. Na skutek osypania się masywnej hałdy węglowej wzdłuż zbocza tamtejszej góry zginęły 144 osoby, głównie dzieci. Zanim jednak do tego doszło, mała dziewczynka – Eryl Mai Jones – opowiedziała swojej mamie o pewnym niepokojącym śnie. Eryl szła w nim do szkoły, ale zamiast budynku zobaczyła, jak „coś czarnego schodzi w dół”. Wyznała mamie, że „nie boi się umrzeć”, bo „będzie z Peterem i June”. Kiedy dwa dni później złoże osunęło się na szkołę, Eryl Mai, Peter i June znaleźli się wśród ponad setki dzieci, które zginęły przygniecione przez węgiel lub pochowane żywcem.

5. Pewnego ranka 1999 roku 16-letnia dziewczyna z przerażeniem zerwała się z łóżka. We śnie zobaczyła, jak potrąca młodego chłopca podczas jazdy samochodem na jednej z pobocznych dróg. Śmierć przechodnia zdawała się na tyle realna, że roztrzęsiona dziewczyna podzieliła się swoją wizją z matką, która – jak większość ludzi – potraktowała przeczucie córki jako nic nieznaczący sen. Kilka dni później, kiedy dziewczyna jechała spokojną, wiejską drogą, naszło ją uczucie, że powinna zwolnić i zapiąć pasy. Początkowo zignorowała intuicję, ale kiedy silny, wewnętrzny głos głośno powtórzył żądanie, uległa – zapięła się i uważniej spoglądała na prędkościomierz. Nagle zobaczyła przed sobą kępkę brązowych włosów – zanim zorientowała się, co się dzieje, siedmioletni chłopiec przetoczył się przez maskę, przeleciał przez dach i wylądował na drodze za samochodem. Zrozpaczona 16-latka patrzyła, jak dziecko umiera. Nigdy nie otrząsnęła się po tym wydarzeniu – po kilkunastu latach wciąż cierpi na zespół stresu pourazowego i jest zbyt przerażona, żeby wypuścić z domu własnego synka. Gdyby potraktowała swój sen poważnie i gdyby zaufała swojej podświadomości, mogłaby dokonać innych wyborów. Być może nie zapuszczałaby się na tę konkretną drogę, byłaby bardziej czujna albo po prostu poprosiła o podwózkę kogoś innego.

Najważniejsze rodzaje snów proroczych

Wszystkie powyższe przypadki zyskania wglądu w przyszłość dotyczą wielkich tragedii: zamachów, katastrof i niefortunnych wypadków. Prorocze sny nie dotyczą jednak wyłącznie śmierci. Śniąc, możemy ujrzeć zarówno zbliżające się trzęsienie ziemi, numery, jakie padną w losowaniu Lotto, jak i ubranie, które założymy na siebie w piątek. Z uwagi na zróżnicowane kwestie, jakich dotyczą prorocze marzenia senne, a także ze względu na rozmaitą naturę wglądu w przyszłe zdarzenia, dzielimy sny prorocze na kilka odrębnych kategorii:

  • sny ostrzegawcze (ang. warning dreams) – jak sama nazwa wskazuje, mają one przestrzegać przed zbliżającym się niebezpieczeństwem, katastrofą lub śmiercią. Co bardzo istotne, tego typu sny dają zwykle możliwość wpłynięcia na bieg wydarzeń. Wszystkie opisane wyżej sny należą do właśnie tej, najpopularniejszej kategorii,

  • objawienia (ang. apparitions) – sny, w których ukazują nam się martwi, aby dostarczyć nam jakąś ważną wiadomość,

  • sny wyraźne (ang. emphatic dreams) – przy tego typu marzeniach sennych czujemy się zwykle bardzo poruszeni, choć nie jesteśmy pewni, dlaczego. Doświadczamy wyraźnych uczuć i odczuwamy silne współczucie; po prostu podskórnie wiemy, że coś ważnego się wydarzy,

  • sny telepatyczne (ang. telepathic dreams) – dają możliwość połączenia się z myślami kogoś innego. Taka senna telepatia ma zwykle miejsce pomiędzy bliskimi sobie osobami,

  • sny jasnowidzące (ang. clairvoyant dreams) – marzenia senne, w trakcie których śnimy o tym, co w tym samym czasie dzieje się w rzeczywistości,

  • sny-medium (ang. clairaudient dreams) – obejmują one słyszenie wyraźnych głosów albo klarownych dźwięków. Wydaje się wtedy, że głos pochodzi znikąd – najczęściej nie wiemy, gdzie leży jego źródło. W takich przypadkach należy zwrócić szczególną uwagę na zasłyszane informacje.

Jak interpretować sny prorocze?

Cenne wskazówki dotyczące interpretacji snów proroczych zapisywano już w starożytnym Egipcie. Świadczą o tym odkryte papirusy, które zwracają szczególną uwagę na znaczenie wyśnionych „przeciwieństw”. Innymi słowy: sugerowano, że sen o narodzinach może zwiastować nadchodzącą śmierć, a – w odniesieniu do dzisiejszych realiów – sen o wielkiej wygranej na loterii może oznaczać finansowe straty. W dzisiejszej terminologii sny o przeciwstawnym znaczeniu odróżnia się od tych proroczych, nazywając je „snami odwrotnymi”. Inny ciekawy zapis odnajdziemy w Atharwawedzie, indyjskiej księdze mądrości liczącej sobie 3 tysiące lat. Według niej pora nocy, w jakiej śnimy proroczy sen, to jednoznaczna wskazówka dotycząca momentu spełnienia przepowiedni. Marzenie senne, które przychodzi wczesną nocą, zostanie zrealizowane później, niż to nawiedzające nas w pobliżu świtu. Jeśli wierzyć naukowcom, potwierdzenie informacji zawartych w profetycznych snach dociera do nas zwykle w formie jakiejś publikacji, np. wiadomości w telewizji, transmisji radiowej, notatki w gazecie, e-maila czy SMS-a.

Generalnie sny prorocze przedstawiają (dosłownie lub symbolicznie) czekającą nas przyszłość. Może to być otrzymanie dobrej oceny na egzaminie, utrata pracy, spłodzenie dziecka czy jakieś zupełnie błahe wydarzenie. Niektórzy specjaliści utrzymują nawet, że zjawisko deja vu polega na przypominaniu sobie treści snu proroczego, o którym zdążyliśmy już zapomnieć. Główny problem z interpretacją snów proroczych polega na tym, że trudno je odróżnić od snów odwrotnych. Dodatkową komplikację stanowią ewentualne symbole. Możemy wtedy albo zdać się na własną intuicję, albo posiłkować się wiedzą zgromadzoną w sennikach. Warto także porównywać swoje sny z następującymi później wydarzeniami – jeśli będą one tożsame, najprawdopodobniej doświadczane sny mają charakter proroczy, w związku z czym mogą stanowić cenną wskazówkę przy podejmowaniu ważnych decyzji.

Oczywiście – od każdej reguły są wyjątki, większość ludzi doświadczających profetycznych snów utrzymuje jednak, że ich wizje są bardzo wyraźne i precyzyjne. W opisach takich doświadczeń powracają stwierdzenia, że śniący BYŁ w swoim śnie, a nie tylko biernie się mu przyglądał. Kolory opisywane są zwykle jako ostre, jasne i wzmocnione; z kolei dźwięki odbierane są jako wyjątkowo wyraźne i głośne. Krótko mówiąc: sen proroczy do złudzenia przypomina rzeczywistość na jawie, w związku z czym odróżnienie tych dwóch sfer może nastręczać pewnych problemów. Najlepszym sposobem, żeby stwierdzić, czy zdarzają ci się prorocze sny (a jednocześnie najskuteczniejszą metodą rozpoznawania elementów snu prekognitywnego) jest oczywiście prowadzenie dziennika. Kiedy zaczniesz zapisywać, odtwarzać i odczytywać swoje senne marzenia, zauważysz, co jest w nich obecne, a co niekoniecznie. Ponadto otworzysz się na więcej przebłysków z przyszłości, a sny prorocze będą cię nawiedzały znacznie częściej.

Jak wywołać proroczy sen?

Kto może mieć prorocze sny? Cóż, z pewnością większość z nas. Wszyscy jesteśmy zdolni do otrzymywania informacji, które mogą zmienić nasze życie; każdy, o ile będzie odpowiednio zmotywowany, może nauczyć się nieść pomoc sobie i innym dzięki wiedzy płynącej z sennych wizji. Jedyne, co nas ogranicza, to własne, głęboko zakorzenione uprzedzenia. Wiara, wytrwałość i praktyka – tylko tego potrzeba, żeby otworzyć w swoim śniącym umyśle bramę do przyszłości.

Kiedy śnimy, dopuszczamy do głosu naszą podświadomość. Żeby zyskać odpowiedzi na dręczące nas pytania, warto dobrze się do tego przygotować. Pomocny będzie wieczorny spacer; nie zaszkodzi także porządne wywietrzenie pokoju. Przed zaśnięciem należy się wyciszyć: posłuchać muzyki instrumentalnej, rozluźnić wszystkie partie mięśni, oddać się medytacji. Oczyść swój umysł i myśl tylko o ważnym dla ciebie pytaniu – zasypiając, staraj się je rozłożyć na symbole i obrazy. Po przebudzeniu od razu zapisz swoje sny. Nie zrywaj się z łóżka, wręcz przeciwnie – poleż jeszcze chwilę z zamkniętymi oczami i staraj się sobie przypomnieć jak najwięcej szczegółów. Dopiero potem sięgnij po notes, najlepiej leżący zaraz obok łóżka. Nawet, jeśli nic nie pamiętasz, spróbuj zmierzyć się z nurtującym cię problemem – rankiem podświadomość wyjątkowo chętnie podsuwa nam ewentualne rozwiązania.

Istnieją też bardziej magiczne sposoby na wywołanie proroczego snu. Zaliczamy do nich:

  • postawienie przy łóżku lusterka, po jego bokach – białych, fioletowych lub błękitnych świec, a przed nim – naczynia napełnionego do połowy wodą. Na kartce należy zapisać pytanie w postaci zwizualizowanych symboli i położyć ją tak, żeby odbijała się w lustrze. Wpatrujemy się w swoje odbicie, gasimy świece i zasypiamy, a po przebudzeniu analizujemy symbole, jakie pojawiły się w proroczym śnie,

  • układanie pod poduszką zaszytego, białego, lnianego woreczka wypełnionego ziołami: jaśminem, bylicą pospolitą, jemiołą, miętą, liściem bluszczu, owocami ostrokrzewu, goździkami, anyżem, krwawnikiem, liśćmi laurowymi, płatkami róży i gałązką paproci. Większość z nich wykazuje właściwości wzmacniające intuicję,

  • zaparzanie magicznej herbaty na prorocze sny. Napar wykonujemy, zalewając wrzątkiem łyżeczkę mieszanki ziół: płatków róży, jaśminu, mięty pieprzowej, bylicy i cynamonu. Przed snem należy wypić jedną filiżankę takiego napoju.

Fakt, że społeczeństwa zachodnie z łatwością traktują sny jako „tylko” sny – coś bardzo odległego od prawdy – jest w gruncie rzeczy nieco przygnębiający. W epoce wiktoriańskiej materialiści odrzucali sny jako niecywilizowane tęsknoty i stłumione pragnienia, o których nie wypadało dyskutować w kulturalnym społeczeństwie. Z kolei współcześni redukcjoniści usiłują nam wmówić, że sny to losowa wypadkowa wyładowań neuronalnych, ewentualnie: sprytny sposób mózgu na pozbycie się niepotrzebnych informacji nagromadzonych w ciągu dnia. Najprawdopodobniej osoby głoszące takie poglądy nie zadały sobie nigdy trudu, żeby sporządzić dziennik snów i doświadczyć czegoś szokującego i niewiarygodnego na własnej skórze. Mimo dowodów zebranych na przestrzeni tysięcy lat, wielu ludzi wciąż odmawia przyjęcia, że nasze sny są jakkolwiek „prawdziwe”, a co dopiero zdolne zmienić nasze życie. Smutna prawda jest taka, że twardy, sceptyczny umysł nie ugnie się pod żadną ilością dowodów, anegdot i raportów, dopóki sam nie doświadczy danego zjawiska.

[Głosów: 1   Average: 5/5]